Moda z Avinyo

Moda z Avinyo

Moodboxowe podróże inspiracyjne

Od lat interesuje mnie visual merchandising i pasjami lubię podglądać witryny sklepowe marek, które naprawdę wiedzą o co w tym wszystkim chodzi. Visual merchandising to oczywiście dużo więcej niż tylko witryny, ale na nich chciałabym się skupić w tym poście. Na nich i na modowych inspiracjach wyniesionych z odwiedzanych miejsc. Czasami warto odnaleźć zeszyt ze starymi zapiskami i sentymentalnie powrócić do notatek z podróży sprzed kilku lat.

Jeśli witryny nigdy nie zwróciły Waszej większej uwagi, to może uda mi się zachęcić Was do tego, by przyjrzeć się im nieco dłużej. Warto, bo niektóre z nich to prawdziwe perełki, niejednokrotnie tworzone przez sławne osoby, zapraszane do współpracy przez popularne marki. Jednym z nich był hiszpański artysta Salvador Dali i jego surrealistyczny projekt dla Bonwit Teller w Nowym Jorku.

visual merchandising Salvador Dali

W swoich wspomnieniach wracam do kilku ciepłych, lipcowych dni. Tibidabo, Barceloneta, Montjuic, park Ciutadella … Już wiecie gdzie jedziemy? Barcelona!

Hiszpania jest idealnym miejscem dla fanów visual merchandising u. Znowu tu jestem i kolejny raz krążę zawiłymi uliczkami, uciekając od tłumu turystów, bo mój termin to niestety typowy high season. Krążę, krążę, odbijam w bok od głównej, modowej Passeig de Gracia, pełnej eleganckich butików. Na razie kieszeń nie ta, aby szaleć w tej alei, ale podejrzeć co nie co zawsze można, no i mój visual merchandising owy fetysz kazał mi porobić kilka zdjęć, bo witryny co niektórych marek prezentowały się niezwykle ciekawie. Moją uwagę przyciągnęła m.in. witryna marki Loewe, Bimba & Lola i Louis Vuitton.

fot. własne

fot. własne (2)

visual merchandising Louis Vuitton, Loewe, Bimba & Lola

Przechodzę dalej i przedzieram się przez knajpiany gąszcz dzielnicy L’Eixample w stronę Parc Guell. Innym razem uciekając od tłumów Rambli odbijam w kierunku Barri Gottic. Tu centralnym punktem jest katedra i plac na którym w sobotnie i niedzielne popołudnia zbierają się mieszkańcy Barcelony i przygodni turyści, rozpoczynając swój narodowy, kataloński taniec – Sardanę. Poniżej zdjęcie tradycyjnych, hiszpańskich espadryli w których tańczą miejscowi. A przy okazji jest to nieprzemijający letni trend! Podobny fason można było jeszcze niedawno zakupić m.in. w Zarze.
Jeśli mielibyście ochotę na oryginalne espadryle to na końcu posta znajdziecie link do strony barcelońskiego butiku, który zrobi dla Was tego typu obuwie na zamówienie i to w bardzo dobrych cenach.

espardenyes-47300
“Narodowy, kataloński” brzmieć może nieco dziwnie, ale użyte jest z premedytacją, ponieważ – o czym przypomniała mi pewna Hiszpanka, która zabrała mnie do Barcelony autostopem – większość Katalończyków traktuje swój region jako odrębny kraj, nie identyfikując się z resztą Hiszpanii. Moja autostopowa wybawicielka, pochodząca z małej miejscowości pod Barceloną, a mieszkająca od lat w Madrycie, posługuje się dwoma językami, rodzimym katalońskim i castellano, dialektem obowiązującym na terenie całego kraju. Natomiast jej siostra, zagorzała Katalonka, nie chce słyszeć o innym języku niż kataloński i w przypadku zmiany rozmowy na castellano, udaje niezrozumienie.

Moje szwendanie zaowocowało odnalezieniem modowego raju, niedaleko głównych zabytków dzielnicy gotyckiej. Ulica Avinyo (Carrer D’Avinyo).

bajkowy visual merchandising sklepu z lampami z ulicy Avinyo

Niegdyś miejsce spotkań katalońskiej bohemy, gdzie można było spotkać takie sławy jak Picasso, Miro czy Dali. Dziś pełna małych, ciekawych, stylizowanych sklepów w głównej mierze hiszpańskich producentów. Nie ma tu miejsca na przypadek, sklepy oferują szeroką gamę przepięknych rzeczy, których nie można odnaleźć w dużych sieciówkach, a im bardziej oryginalny pomysł na markę i sprzedawane produkty, tym łatwiej o zdobycie miejsca na swoją działalność.
Passeig de Gracia przyciąga klientów starszych, z zasobnym portfelem, natomiast D’Avinyo młodszych, odważnych i bawiących się modą. Choć tanio nie jest, to jednak w większości ceny da się przeżyć. Jeśli nie ubrania, to chociaż wyjątkowy dodatek na pamiątkę tej pełnej klimatu barcelońskiej ulicy.

Na zachętę załączam linki do przykładowych sklepów z ulicy D’Avinyo:

humusbarcelona.com butik społecznie odpowiedzialny
www.facebook.com/ManualAlpargatera espadryle wytwarzane na miejscu, na wymiar, wedle życzenia. Piękne produkty, niska cena!
www.facebook.com/ivoribarcelona w 100% katalońskie produkty
www.facebook.com/LaVeintinueveBCN popularny na D’Avinyo butik vintage
www.facebook.com/pnbvintage kolejna odsłona vintage
store.americanapparel.net kontrowersyjny butik z USA
www.anthonyllobet.com  fryzjer & barber – stylizowane meble i akcesoria wyszukiwane są przez właściciela salonu podczas jego podróży po świecie
www.facebook.com/klingshop modowe zabawy dla młodszych
www.facebook.com/toniponsofficial espadryle w różnych odsłonach
www.wildesunglasses.com wszystko o okularach w wyjątkowej aranżacji wnętrza
www.facebook.com/lefortuneboutique multibrand, gdzie przy odrobinie szczęścia można znaleźć cuda
www.facebook.com/TIENDASURBANA/?fref=ts dla fanów szperania w second-handach
Źródło zdjęć:
carrer D’Avinyo (ulica Avinyo) – www.barcelonaconnect.com/carrer-davinyo-picasso-paper-mache-peculiar-clothing/
zdjęcia witryn (visual merchandising) – własne
espadryle – wikipedia
wnętrze sklepu La Casa de Cousin Paul  – www.lacasedecousinpaul.com